Mocna siła

Świat jeszcze nie jest w stanie go dostrzec, ale z początkiem lat ’90 płomień ten wybucha z siłą jądrowej bomby, tworząc na niebie wielki, atomowy grzyb z napisem „Nevermind”. Wracamy do lat ’90. O fenomenie tej płyty, Nirvany oraz samego Kurta Cobaina napisano już wszystko, a jeszcze więcej dopiszą kolejne pokolenia.

My spójrzmy na to, co stało się w ’92 roku w Szczecinie – świeżo utworzona grupa Hey rozpoczęła blitzkrieg grunge w wydaniu polskim. W Stanach Zjednoczonych nawet tak potężna i głośna muzyka nie była w stanie zawładnąć całym krajem. U nas zrobił to Hey, definiując krajową scenę muzyczną.

W powietrzu wciąż unosiły się jeszcze opary zniesionego komunizmu, a obiecane zmiany na lepsze przychodziły nie dość, że z mozołem, to jeszcze tylko dla nielicznych. Młodzi ludzie zaczęli sobie zdawać sprawę z przykrego faktu – nie zdążą zrealizować swojego polskiego snu o lepszym jutrze, bo wszystkie miejsca będą zaparkowane przez tych, którym się udało.

Zatem nadwiślane pokolenie X – wychowywane na kacu obietnic dzieciaki – pojawiło się u nas z poślizgiem, ale zostało na dłużej. Początkiem końca tej ery określa się 5 kwietnia ’94 roku – wtedy to napompowany dragami i zmiażdżony ciężarem sławy absolutnej Kurt Cobain nacisnął spust wycelowanej w twarz strzelby.

Był jeszcze Kurt – rozpieszczony gnojek, lubił karabiny jak każdy, kto się boi, aż któregoś dnia nacisnął spust, kiedy lśniąca lufa dotykała ust- Analogs „Idole” W chwili śmierci miał 27 lat, podobnie jak Jimmi Hendrix, Janis Joplin, Jim Morrison, Brian Jones, współzałożyciel The Rolling Stones.
Artykuł z serwisu Airstar.pl Darmowe artykuły do przedruku
Autor: Jack

Podziel się z nami swoją wiedzą i doświadczeniem. Dodaj artykuł na Airstar.pl

Podobał Ci się ten artykuł naciśnij że lubisz to

POBIERZ TEN ARTYKUŁ
(zaznacz kod HTML poniżej i skopiuj na swoją stronę)
UWAGA: Pamiętaj by nie modyfikować treści artykułu.
Darmowe korzystanie z naszych artykułów zobowiązuje do zamieszczania ich w niezmienionej formie.